Przejdź do głównej zawartości

Komentarz do wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie

Herby, 27.10.2020 r.

#komentarzdowyroku #koronnymożewięcej

Dzisiaj w Sądzie Okręgowym w Warszawie zapadł nieprawomocny wyrok uniewinniający świadka koronnego Igora M. Ławrynowicza ps. „Patyk” od zabójstwa generała Marka Papały.

Znam treść materiału dowodowego przekazanego przez ówczesną Prokuraturę Apelacyjną w Łodzi do Sądu Okręgowego w Warszawie wraz z aktem oskarżenia i w związku z dzisiejszym wyrokiem nachodzą mnie trzy refleksje:

- po pierwsze, gdyby Prokuratura Apelacyjna w Warszawie w 2009 roku oskarżając mnie i Andrzeja Zielińskiego ps. Słowik o dokonanie zabójstwa generała Marka Papały dysponowała takimi dowodami jak te zebrane przeciwko Igorowi M. wcześniej Ławrynowiczowi to dawno bylibyśmy skazani przez sąd na karę dożywotniego pozbawienia wolności

- po drugie, okazuje się, że w polskim systemie prawnym świadek koronny może znacznie więcej, niż każdy inny obywatel tego kraju, co więcej może stracić nadany mu status dopiero w wyniku prawomocnego skazania a to otwierałoby „puszkę Pandory” dla polskiego wymiaru sprawiedliwości w związku z koniecznością wznowienia tych wszystkich spraw sądowych, w których wyroki zapadały na podstawie zeznań tego świadka koronnego. W większości były to sprawy dotyczące warszawskiego środowiska złodziei samochodowych prowadzone przez sądy warszawskiej apelacji. Dlatego też uważam, że dla dobra polskiego wymiaru sprawiedliwości sprawa ta powinna toczyć się poza sądami okręgu warszawskiego

- po trzecie, wcale nie jest tak, jak stwierdził to w dzisiejszym wyroku Sąd Okręgowy w Warszawie, iż nieprawdopodobne jest aby złodziej samochodów w celu zrealizowania kradzieży dokonał zabójstwa człowieka… członkiem grupy Igora M. wcześniej Ławrynowicza był niejaki Grzegorz Zemełka – złodziej samochodów ze Śląska a później „60-ka” w procesach toczących się przed Katowickimi sądami – został on skazany przy zastosowaniu nadzwyczajnego złagodzenia kary za nieumyślne spowodowanie śmierci przy próbach kradzieży samochodów.

No cóż… świadkowie koronni i „60-ki” mogą zdecydowanie więcej!

https://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/zabojstwo-marka-papaly-igor-m-zostal-uniewinniony-ze-wszystkich-zarzutow,1035687.html

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wspólnik Niemczyka wyklucza Boguckiego: "On nie zabił Pershinga"

Mariusz K. to były przestępca obecnie mieszkający w Wielkiej Brytanii. W latach 90-tych wspólnie z Ryszardem Niemczykiem prowadził komis samochodowy. W szczerej rozmowie, tylko nam, opowiada swoją wersję na temat znajomości Niemczyka z Ryszardem Boguckim. Twierdzi, że nigdy Boguckiego nie widział w towarzystwie Niemczyka i wyklucza udział tego drugiego w zabójstwie Andrzeja Kolikowskiego ps. "Pershing". Ryszard Niemczyk                        Ryszard Bogucki                          Wywiad przeprowadzony przez Red. Agnieszkę Piechurską.  Link do całego wywiadu: http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/ryszard-bogucki-nie-zabil-pershinga-byly-przestepca-potwierdza-te-wersje/lkcvp9w                                    ...

Ryszard Bogucki wywiad dla "Puls Biznesu"

Wywiad z Ryszardem Boguckim  dla "Puls Biznesu" 2013-03-15 Piotr Nisztor źródło : "Od milionera do killera" Z Ryszardem Boguckim, okrzykniętym niegdyś złotym dzieckiem polskiego biznesu, skazanym za zabójstwo Andrzeja Kolikowskiego, ps. Pershing, na 25 lat więzienia, rozmawia Piotr Nisztor Piotr Nisztor: Dlaczego bardzo dobrze zapowiadający się przedsiębiorca trafił do więzienia za zabójstwo szefa pruszkowskiej mafii? Ryszard Bogucki: Długo mógłbym o tym mówić… Dziś mogę tylko żałować, że w 1991 r., gdy mój majątek wynosił ponad 10 mln USD — co na ówczesne czasy było kwotą wręcz astronomiczną — nie zwinąłem interesów i nie wyjechałem z Polski. Pewnie gdybym tak zrobił, dziś nie rozmawialibyśmy za murami aresztu w Katowicach, lecz popijając wino w dobrej restauracji gdzieś na południu Europy. Cofnijmy się więc ponad 20 lat. Rok 1989. Transformacja ustrojowa rozpoczyna proces przemian gospodar...

Wprost: Papała został zabity z zazdrości? „Moja żona ma z nim romans”

 źródło:   Link do artykułu - Wprost Autor: Janusz Szostak Autor: Janusz Szostak Dodano:  3   listopada   2020 ,    19:42 16   8 53 456 Kolejny proces w sprawie zabójstwa Marka Papały zakończył się porażką organów ścigania. Po 22 latach od zabójstwa byłego szefa policji, sąd mógł jedynie stwierdzić, że nie wie, kto i dlaczego dokonał tej zbrodni. Dotarłem do osoby, która wskazuje, kto i na czyje zlecenie zamordował generała. Motywem miała być zazdrość. Był późny wieczór 25 czerwca 1998 roku, gdy Marek Papała, były Komendant Główny Policji, podjechał pod dom na warszawskim Mokotowie swoim daewoo espero. Kiedy generał wysiadał z samochodu, obok pojawił się nieznajomy, który zapytał o coś Papałę. Gdy ten otworzył drzwi, mężczyzna oddał jeden strzał, trafiając w środek czoła swojej ofiary. Pocisk znaleziono w siedzeniu kierowcy. Kula miała spiłowany czubek. Tak robią płatni mor...