niedziela, 31 lipca 2016

"Skrawek nieba " i anioły...

    Blog oraz mój internetowy profil publiczny ma charakter bardzo "prawniczy" przez to poważny , jednokierunkowy, mogło  by się wydawać egocentryczny . Byłaby to jednak opinia błędna...
Są dla mnie sprawy dużo ważniejsze niż walka o własną wolność czy też udowadnianie swoich racji prawnych .
   Niedawno dostałem list z dołączoną książką autorstwa Pana Jacka Pikuły , którą serdecznie polecam.

"     Panie Ryszardzie .
Witam serdecznie .Pragnę tą drogą przesłać pozdrowienia , ciepłe myśli , a także książkę ze specjalną dedykacją .

  Znam autora tej książki , był ikoną Katowic , ul.Staromiejskiej ( dawniej Wieczorka!).
Grą i śpiewem zarabiał na pomoc biednym dzieciom .Wyremontował budynek , jak skończył , miasto wydało decyzję o jego wyburzeniu.
   Stracił wszystkie pieniądze , mieszkanie. Długo był bezdomny  ale podniósł się , opisał swoje przeżycia , zaczął się udzielać na Facebooku, napisał książkę , jeździ po Polsce na spotkania autorskie.Opowiada , że kiedy rano budzi się w gdzieś w lesie , w namiocie , w śpiworze to ...cieszy się , że ŻYJE !

   Opowiedziałem mu o Pana przypadku , stąd dedykacja.
  Teraz o naszych sprawach .Cały czas zbieram materiały do książki .Zmieniam jednak koncepcję książki .To co napisałem , jest za ciężkie , niezrozumiałe. Szukam klucza.
Jestem naładowany pomysłami .Czekam też na rozstrzygnięcie obecne procesowe , tak aby książka już na starcie nie straciła na atrakcyjności.
     Jestem w kontakcie z Pana Mamą i Arturem.
                                        Pozdrawiam
                                            Jerzy Wieczorek






   Czasami spotykam na swojej drodze "życiowe anioły" . Kim są ?  Oni wiedzą ...
Staram się im to mówić .
Jednym z ich jest Pan Jerzy Wieczorek , znamy się tyle lat ...Tak wiele razy nasze życiowe drogi się spotykały , przeplatały , biegły równolegle by znowu się spotkać ...nawiązując do słów autorstwa Jacka Pikuły :
" Swoje dzisiejsze istnienie , zawdzięczam  uporowi niebiańskiemu i aniołom , którzy chodzą po ziemi. Bo każdy zakątek moich myśli , które kontroluję , pragnie spać.
Każda iskra moich uczuć , nad którymi panuję , pragnie zapaść w głęboki nieodwracalny sen.
Lecz każda nieokiełznana myśl i każde buntownicze uczucie pragnie wstać i iść ."

Parafrazując słowa Jacka Pikuły , to dzięki Wam moje "życiowe anioły" mam siłę "by wstać i iść " dalej!

    Moim największym pragnieniem jest sytuacja, w której czynem a nie słowem będę mógł zrobić coś dobrego , nie dla siebie a dla innych ...bezinteresownie , bez rozgłosu  , z potrzeby serca.

                                          Dziękuję .
                                          Ryszard Bogucki

poniedziałek, 11 lipca 2016

"Kochany Tato "

"KOCHANY TATO OD PONAD 20 LAT MIESZKAM NA STAŁE W NIEMCZECH. WŚRÓD MOICH ZNAJOMYCH SĄ OSOBY Z CAŁEGO ŚWIATA Z TYTUŁU CHARAKTERU MOJEJ PRACY,DLATEGO TEZ PRZYJMIJ WYRAZY WSPARCIA, OTUCHY ORAZ WIARY W TO, ZE MASZ NIEWYCZERPALNE SIŁY DO WALKI O PRAWDE ODEMNIE I OD MOIM ZNAJOMYCH CZEKAMY NA CIEBIE TWOJ SYN JAKUB 
 Beloved Daddy , I live from over twenty years on constant in germany. From all over the world persons are among my familiar with from titles of characters of my work, and so it accept words of expressions of supports, reassurance and faiths to it, that you have power for battle about truth niewyczerpalne odemnie and from my familiar. We wait for you. Your son Jakub.
 Mein geliebter Vater über 20 Jahre lebe ich in Deutschland und durch meine Viele internationalen kontakte und bekannten bin ich auf die Idea gekommen dich ein wenig zu unterstützen damit es so viele menschen wie es nur geht mit bekommen was bei dir passiert ich hoffe ich kann dir ein wenig kraft geben um das ganze zu überstehen und es dir auf irgend eine art und weiße kraft gibt um immer weiter zu machen und nicht auf zu geben ! Ich hoffe ich kann dir in der art etwas helfen damit du schnell bei deiner Familie bist ! Liebe dich dein Sohn Jakub"