środa, 30 września 2015

WYGRAŁEM !... sprawę gospodarczą po 23 latach sądowej batalii !

Katowice, dnia 14 września 2015 roku 

    Działając w  interesie  publicznym, w  celu wywołania refleksji  nad  sposobem  funkcjonowania  polskiego  wymiaru sprawiedliwości, zwracam uwagę na to, iż toczą  się w Polsce postępowania sądowe, w których na sprawiedliwość,  czeka się ponad  23 lata!

 W  dniu  31  lipca  2015  roku  przed  Sądem  Okręgowym  w  Katowicach  zakończyło się  ­  wyrokiem  uniewinniającym  oraz  częściowo  umarzającym,  postępowanie karne, w którym byłem oskarżony o popełnienie szeregu przestępstw  o charakterze gospodarczym.  Zarzuty  stawiane  mi  w  tej  sprawie  obejmowały  okres  roku  1992  i  związane  były  z  ówcześnie  prowadzoną  przeze  mnie działalnością  gospodarczą  pod  firmą  Przedsiębiorstwo  Handlowo-Usługowe HIGH LIFE. Zarzuty te w  szczególności  dotyczyły handlu samochodami luksusowymi takich marek jak Ferrari, Porsche, Rolls- Royce,  przy  współpracy  z  niemiecką  firmą  „Auto Becker”  oraz  rzekomego wyłudzenia  kredytów z kilku banków we Wrocławiu,  Gliwicach  i Piekarach  Śląskich, co miało  się  stać przyczyną ich upadłości.

 Oświadczam,  iż  prowadzenie  jednego  postępowania  karnego  przez  23  lata  jest całkowitą klęską polskiego wymiaru sprawiedliwości, bez względu na to czy kończy  się skazaniem czy też uniewinnieniem skazanego. W  realiach  sprawy  mnie  dotyczącej  sytuacja  ta  jest  tym  bardziej  bulwersująca,  albowiem dotyczy  osoby  niewinnej,  aresztowanej  do  tej  sprawy  w  latach 1993-­1994 przez okres 6 miesięcy a następnie od stycznia 2001 r. do grudnia  2008 roku tj. przez okres ponad 8 lat!
 W  związku  z  powyższą  sprawą  w  moim  majątku  została  wyrządzona  olbrzymia szkoda. Dlatego też będę się domagał jej naprawienia od Skarbu Państwa.  Dodatkowo  ­  wobec  dwukrotnie  stwierdzonej  w  tej  sprawie  przewlekłości  postępowania kwestia czasu jego trwania i wpływu powyższego na moje prawa jako  oskarżonego  jest  w  chwili  obecnej  przedmiotem  postępowania  przed  Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasbourgu.  

Dla tych których interesują realia funkcjonowania przedsiębiorców na przełomie zmian ustrojowych w Polsce , ciekawa może okazać się lektura mojego " ostatniego słowa "zawarta w protokole rozpraw z dnia  7  maja , 21 maja , 10 czerwca oraz 22 lipca 2015 roku.

 Dla uważnych czytelników sentencji wyroku wyjaśniam , iż jak wynika z ustnych motywów wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach , wyeliminowanie poszczególnych czynów opisanych aktem oskarżenia to coś więcej niż uniewinnienie . Zdaniem sądu nigdy nie powinno dojść do postawienia mi tej treści zarzutów , w tym zarzutu związanego z firmą "Auto Becker " , od którego rozpoczęły się moje problemy z wymiarem sprawiedliwości .

Dwadzieścia trzy lata to prawie historia ... dlatego dla przypomnienia o co w tej sprawie chodziło i jakiej skali były to przedsięwzięcia gospodarcze w realiach 1991 - 1992 roku , polecam przeczytanie  archiwalnych materiałów prasowych z gazety "Rynki Zagraniczne" .

Dziękując za okazane mi wsparcie i życzliwość serdecznie pozdrawiam .
Ryszard Bogucki .









"Rynki Zagraniczne " 1992 rok.









Komunikat administratora strony .
W stosunku do oświadczenia Ryszarda Boguckiego z dnia 14 września 2015 roku , protokoły rozpraw Sądu Okręgowego w Katowicach do sprawy o sygn. akt XVI 190/08 zostaną upublicznione wkrótce , po dokonaniu obróbki prawnej w zakresie ochrony danych osobowych.

poniedziałek, 21 września 2015

Komentarz do wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach w sprawie zadośćuczynienia i odszkodowania.

                                                                                                         Katowice  18 września 2015 roku



    Nie zgadzam się z powszechną opinią , że wyroków sądowych nie powinno się komentować , wręcz przeciwnie ...

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 13.08.2015 przekazujący sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi I Instancji w zakresie zasądzonego na moją rzecz zadośćuczynienia w kwocie miliona stu pięciu tysięcy zł . w mojej opinii miał aspekt pozamerytoryczny .

Uczestnicząc osobiście w rozpoznaniu apelacji , odniosłem wrażenie , że Sąd Apelacyjny w Katowicach był decyzyjnie sparaliżowany faktem zbliżających się wyborów parlamentarnych , a co za tym idzie wysoce prawdopodobnymi zmianami w szeroko rozumianym wymiarze sprawiedliwości...Odniosłem wrażenie , że jak  jak Piłat umył ręce , uznając zasadność roszczenia z równoczesnym oddaleniem jego realizacji w czasie ( w domyśle po wyborach ).  

Ponadto  wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach przekazujący sprawę 
Sądowi Okręgowemu w Warszawie  , zdaje się krzyczeć :
" Jak Warszawa zawaliła  , to niech Warszawa płaci za swoje błędy nie obciążając  śląskiego wymiaru sprawiedliwości !"

Osobiście nasuwa mi się pytanie  : co takie postępowanie Sądu Apelacyjnego w Katowicach ma wspólnego ze sprawiedliwością  ???
 Moim zdaniem nic - jest to pragmatyczne działanie w interesie własnym Sądu Apelacyjnego w Katowicach - kosztem jednostki. 

To co myślę o takim postępowaniu sądu , najlepiej obrazuje praca Wojciecha Korkucia , do której chciałbym tylko dodać , że ... odbudowa wiarygodności organów wymiaru sprawiedliwości w odbiorze społecznym , zaczyna się od umiejętności przyznania się do błędów i naprawienia krzywd nimi wyrządzonych .

Ryszard Bogucki 


Wojciech Korkuć "III RP" , źródło